Spoty bez leków

Jesteś w: Aktualności

Branża farmaceutyczna jest najchętniej reklamującą się w mediach. Na promowanie swoich produktów wydaje o blisko 1/3 więcej niż przemysł spożywczy.

- Dlatego wprowadzenie zakazu reklamy leków i suplementów może być jedną z najtrudniejszych decyzji politycznych tej kadencji. Przedsiębiorcy, w tym wielcy gracze medialni, rzucą nam się do gardeł - twierdzi jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości.

 - Ale ktoś tę trudną reformę musi przeprowadzić. Bo jest potrzebna i ze względów społecznych, i czysto politycznych. Koszt polityczny sytuacji, gdy ludzie zaczną ginąć wskutek przedawkowywania leków, będzie jeszcze większy niż jazgot medialny teraz - uważa.

Wzrost spożycia

Od kilku lat zauważalny jest wzrost spożycia leków przez Polaków. Z danych IMS Health wynika, że w 2014 r. rynek leków OTC (sprzedawanych bez recepty) wynosił 688 milionów opakowań. W 2015 r. były to już 722 miliony. Walenty Zajdel, przewodniczący Komisji ds. Aptek Szpitalnych Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie, na łamach branżowego portalu RynekAptek.pl wskazuje, że dziś nawet

13 proc. hospitalizacji jest spowodowanych błędami lekowymi - najczęściej spożyciem przez pacjentów tych samych substancji pod różnymi nazwami handlowymi.

Stąd debata, która toczy się od lat wśród ekspertów, przeniosła się do Sejmu oraz Ministerstwa Zdrowia. Przyczynkiem do niej jest stwierdzenie, że rozwiązanie funkcjonujące od początku 2012 r., które miało obniżyć spożycie leków wśród Polaków, się nie sprawdziło. Wtedy do ustawy - Prawo farmaceutyczne (tj. Dz.U.

z 2008 r. nr 45, poz. 271 ze zm.) wprowadzono bezwzględny zakaz reklamy aptek

(art. 94a). Nie zabroniono jednak promowania samych leków ani suplementów. W efekcie spożycie zamiast spadać, rośnie.

Posłowie więc proponują, by zniesiony został zakaz reklamy aptek, a wprowadzony zakaz reklamy leków i suplementów diety. Ten pierwszy może zresztą upaść już niebawem, bez reakcji polityków: w Trybunale Konstytucyjnym leży bowiem skarga, której autorzy wskazują, iż art 94a prawa farmaceutycznego może być niezgodny z wieloma przepisami konstytucji. Rację skarżącym przyznali już i prokurator generalny, i – w ostatnich dniach - posłowie (zgodnie ze stanowiskiem Sejmu, bezwzględny zakaz reklamy aptek jest niezgodny z ustawą zasadniczą).

Ostrożnie, ale do przodu

Ministerstwo Zdrowia na razie wypowiada się na temat ewentualnych zmian ostrożnie. Milena Kruszewska, rzecznik prasowy ministra, informuje, że resort rozważa zarówno kwestie związane z zakazem reklamy aptek, jak i z inicjatywą zakazu reklamy leków OTC. „Minister zdrowia jest zobowiązany do przeanalizowania wszystkich aspektów sprawy. Po zakończeniu niezbędnych prac zostanie podjęta decyzja w tej kwestii" - czytamy w przesłanym oświadczeniu.

Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że o ile kwestia zniesienia zakazu reklamy aptek nie jest dla urzędników w resorcie kluczowa, o tyle walka z koncernami inwestującymi coraz więcej w reklamę leków już tak. Rozważane są różne koncepcje, np. ustanowienie limitu kwoty, jaką rocznie każdy podmiot może przeznaczać na promocję swoich produktów. Tyle że wówczas istnieje ryzyko, że przepis będzie obchodzony np. poprzez zakładanie spółek zależnych od producenta. Stąd też bardziej prawdopodobne jest wprowadzenie bezwzględnego zakazu. To zresztą rozwiązanie popierane przez samorząd aptekarski, który uważa, że jedynie kompleksowe rozwiązanie - zakaz reklamy aptek z zakazem reklamy leków OTC i suplementów - może odnieść pożądany skutek.

- Decyzja posłów o podjęciu działań na rzecz ograniczenia bądź likwidacji reklam leków i suplementów idealnie się komponuje z przepisem zakazującym reklamy aptek - twierdzi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

- Paradoksem jest obecna w mediach reklama leków na grypę, których składniki wymieniane są w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, czy tabletek na katar będących jednym z największych źródeł składników do produkcji metamfetaminy. To utrudnia funkcjonowanie naszego zawodu i działa na niekorzyść pacjentów - argumentuje Tomków.

Do podobnych wniosków - choć odrobinę mniej radykalnych – dochodzi przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz. - Moim zdaniem powinien zostać utrzymany zakaz reklamy aptek, a dodatkowo winny zostać wprowadzone istotne ograniczenia w zakresie reklamy leków OTC. Zalew sloganów reklamowych, który trafia do konsumentów, bez wątpienia może ich wprowadzać w błąd - twierdzi.

Jedną z koncepcji - zamiast bezwzględnego zakazu - którą trudniej byłoby obejść, jest umożliwienie reklamy leków adresowanej wyłącznie do profesjonalistów. Wówczas nic nie stałoby na przeszkodzie, aby nowinki były prezentowane w czasopismach branżowych czy na spotkaniach z lekarzami, lecz niedopuszczalna byłaby emisja spotów telewizyjnych czy radiowych.

 

Patryk Słowik

Dziennik Gazeta Prawna, 6 kwietnia 2016 r.

www.polfarmed.pl  

 



Polecane
Aktualności
Leki nadal nie tylko z apteki
Patryk Słowik patryk.slowik@infor.pl @PatrykSlowik   Budzący...
21-08-2017
Złoto faraonów
Właściwości nasion czarnuszki są znane już od czasów starożytnego Egiptu – wiele...
21-08-2017
Ratunkowy dostęp do leków na dłużej
Zakończyły się konsultacje projektu ustawy umożliwiającej chorym korzystanie z leków,...
20-04-2016
Stop dla reklamy leków
Spożycie farmaceutyków i suplementów diety jest zdecydowanie za duże. Zdaniem posłów i...
14-04-2016
Galeria
Porada
Właściwości nasion czarnuszki są znane już od czasów starożytnego Egiptu – wiele osób nazywa ją z tego powodu złotem faraonów. Można o niej przeczytać w Biblii i pracach botanika...
szczegóły »
Opracowanie strony - ITB Vega
© ProLab - Wszelkie prawa zastrzeżone